2020 (Prolog)

Wieczór, 24.06.2020r. Marcin Lis podchodził do baru po raz kolejny. Był młodym, dwudziestopięcioletnim chłopakiem. Miał krótkie, ciemnobrązowe włosy i krótki zarost à la van Dyck na twarzy. Nie był wybitnie przystojny, ale też nie był brzydki. Na pewno nie można było o nim powiedzieć, że był mocno zbudowany. Wzrost miał w … Kontynuuj

Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •